niedziela, 12 marca 2017

"Chodź, pomaluj mój świat na żółto i na niebiesko..."


... zwłaszcza na niebiesko! W kolorze wiosennego nieba!
Tak się składa,że tęsknię za ciepłem, słońcem, krajobrazami nasyconymi wszelkimi kolorami.
Na razie pozostaje nam wprowadzić nieco koloru do garderoby. Ostatnio u mnie króluje ten niebieski sweterek, który zrobiłam już jakiś czas temu. A teraz wręcz nie rozstaję się z nim! Jest miły w dotyku, mięciutki, wygodny i prosty. Zrobiony z fantastycznej włóczki Malabrigo Sock w kolorze o wdzięcznej nazwie "Impressionist sky" . Włóczka godna polecenia i warta wydania każdej złotówki. Z pewnością kupię ją jeszcze raz,choć w innym kolorze. Tylko muszę się zdecydować... A z tym już gorzej!
















  Na sweterek zużyłam niecałe 3 motki - 3 precelki i jeszcze troszkę zostało na jakąś czapkę.
Robiłam go od góry z rękawami metodą "na C", na drutach nr 3. Dzierganie z tej włóczki to poezja...





środa, 22 lutego 2017

Sonay

Chustę "Sonay" zaprojektowaną przez Justynę Lorkowską zrobiłam dawno temu i to z myślą o osobie, którą darzę ogromną sympatią. To osoba obdarzona ogromnym talentem dziewiarskim,a także- i to najważniejsze- wielkim, dobrym sercem, życzliwością,miłością. Warto robić coś dla takich jak ONA!










Zdjęcia w innym świetle zmieniają kolor,odcień...



Włóczka: Merino Exclusiv "Yarn Art"
Druty:nr 6
Zużycie włóczki: 2 motki

środa, 18 stycznia 2017

Czapki,czapki,czapki

Zima wkoło, mróz trzyma, śniegu kupa...
Pewnie dlatego wszyscy noszą czapki, mają czapki, kupują czapki, a dziewiarki dziergają czapki.
Ja też! Też złapałam czapkowego wirusa. Uwielbiam je nosić i robić. Dzierganie czapek daje wiele radości- to projekt , który powstaje szybko, daje mnóstwo pola do kreatywności, zdolności, a w dodatku to świetna metoda na wyrobienie  resztek włóczek lub pojedynczych motków zalegających w różnych miejscach naszego domu (naprawdę różnych! same dobrze o tym wiecie, drogie Czytelniczki jakie to miejsca...)

To kilka moich propozycji...A kolejne powstają...
 Wiele z nich ma już swojego właściciela, inne-jeszcze czekają...













































sobota, 31 grudnia 2016

Nowy Rok






 Życzę Wszystkim- bliskim, przyjaciołom, znajomym, odwiedzającym mój blog i tym,którzy zostawiają pod moimi postami swoje komentarze,
aby Nowy Rok 2017 przyniósł  same dobre chwile, sprawił,że marzenia staną się rzeczywistością,
był wypełniony radością,miłością i szczęściem. Niech otaczają Was wspaniali,wartościowi,szczerzy,dobrzy ludzie ,wierni przyjaciele i kochająca rodzina. A Wam, drogie Dziewiarki, życzę pięknych włóczek przerabianych w zachwycające dzieła Waszych rąk. I do tego życzę Wam czasu- na spotkania w dziewiarskich kręgach z niekończącymi się rozmowami o pasjach.

niedziela, 25 grudnia 2016

niedziela, 18 grudnia 2016

Moja "Ashby"

Jakiś czas temu Amanita opublikowała nowy wzór na czapkę "Autumn smile". Czapka bardzo mi się spodobała,ale jeszcze bardziej chusta,którą blogerka miała na sobie. Czerwona, z ozdobnym nieażurowym borderem. Wiedziałam od razu - to jest to, czego od dawna szukałam! Musiałam ją mieć! I to zaraz! Przecież zimno,wieje, a ja, biedna ( ;) ) nie mam w czym chodzić.
 Powstała szybko z podwójnej nitki Alpaki "Dropsa" ...też czerwonej, bo o takiej marzyłam. Dziergałam na drutach nr 5,więc robótka "rosła w oczach". Muszę wspomnieć o konstrukcji-najpierw robi się pas z falistym wzorem,stosując w środku metodę rzędów skróconych, co sprawia,że pas przybiera kształt trójkąta. Następnie nabiera się oczka wewnątrz borderu i dzierga się gubiąc oczka. Świetna zabawa! I jaki efekt!

















 Na chustę poszło 8 motków Alpaki.Układa się mięciutko, jest elastyczna, a do tego dobrze grzeje...

Do kompletu powstała czapka  "Autumn smile"... zrobiona z szarej "Limy" Dropsa. Czeka na czerwony pompon.